Echo modlitwy i życia, czyli mini czytelnia karmelitańska, w której znaleźć można drobne okruchy słów, myśli, czy refleksji naszych sióstr, które udało się wyciągnąć z karmelitańskich szuflad. Niektóre teksty powstały jakby mimochodem, zrodziły się w sercu podczas modlitwy, zwyczajnej codziennej pracy, inne są echem głębszej refleksji, lektury Biblii, smakowania i wnikania w glebę codzienności. Będą tu zatem poezje, nowicjackie odkrycia pod tytułem: biały welon o…, biblijne migawki pisane słowem i obrazem, echo lektur, rozmaite tematy związane z wydarzeniami życia, czy inne jeszcze teksty… na tle zdjęć wykonanych przez nasze siostry. Tutaj też, w zakładce muzyka, zbierać będziemy to, co ukazało się na naszej stronie w dźwiękowej formie.

SŁOWO

św. Hildegarda

Z moich lektur

Dodano: 15 maj 2022

św. Hildegarda z Bingen

 

Leczenie chorób duszy

_______________________________________________

z książki: dr Wighard Strehlow,
„Terapia Hildegardowa dla cierpiących na depresję, lęki, bezsenność lub stres.”

WADA

CNOTA

umiłowanie świata doczesnego

umiłowanie nieba

amor saeculi

amor caelestis

umiłowanie bogactwa materialnego

umiłowanie skarbów duchowych

bogactwo zewnętrzne

bogactwo wewnętrzne

miłość egoistyczna

miłość bezinteresowna

_______________________________________________

Słowa uzdrowienia
(cnota karci wadę)

Naprawdę wierzysz, że bogactwo materialne uszczęśliwia?

Nie szukasz prawdziwego i pięknego życia, które w swej świeżości i młodzieńczej sile nigdy nie przemija i nie umiera nawet w sędziwym wieku!

Ja jednak jestem fundamentem harmonijnego współistnienia; pozostaję w łączności z prawdziwą radością życia, która przenika wszechświat. Kocham prawdziwe życie i gardzę wszystkim, co je niszczy. Jestem zwierciadłem wszelkich duchowych sił. Żadna moc tego świata, żadne bogactwo i żaden człowiek nie może tak radykalnie zmienić Twojego życia i uczynić je szczęśliwym jak miłość, która kryje się w najgłębszych zakamarkach Twego serca i na największej wysokości wszechświata.

Maria Magdalena

Poezje

Dodano: 01 kwietnia 2022

Maria Magdalena

Mogła, w bólu pogrążona
Zostać sama w sobie, w grobie
Nad swą stratą pochylona
Nie rozpoznać Cię w ogrodzie
O porannym wschodzie słońca
Kiedy noc dobiegła końca
Że On wstał, by wstała ona

s. R.

Patron płodnego milczenia

Z moich lektur

Dodano: 15 kwietnia 2022

O pięknych oczach Maryi, które widzą dalej i głębiej

Ksiądz Krzysztof Wons przez następujące po sobie stronice swojej Lectio divina o Maryi, całej Pięknej, ukazuje źródło Jej wewnętrznego piękna: wsłuchiwanie się i posłuszeństwo słowu Boga. To wierne słuchanie, dzień po dniu i rok po roku, doprowadza Ją do szczytu Golgoty, gdzie przyjdzie Jej trzymać na kolanach martwe ciało Jezusa. W sercu, w którym zawsze zachowywała i rozważała słowa Boże, powraca wspomnienie Bożych obietnic: będzie On wielki, będzie nazwany Synem Najwyższego, Pan Bóg da Mu tron Jego praojca Dawida… (Łk, 1,32) Teraz jednak widzi Jezusa zmaltretowanego, bezsilnego, bezwładnego i ostatecznie zabitego, a Jego jedynym tronem są Jej drżące kolana. A jednak, ponad zewnętrznymi faktami, Jej wyostrzony wzrok wiary jest w stanie odkryć, że słabość i bezradność Wcielonego Boga (ta z Betlejem i ta z Golgoty), to Jego droga do człowieka i do Ojca.

Maryja na Golgocie obejmuje ramionami martwe ciało Jezusa i nie przestaje wierzyć, że On jest Synem Najwyższego Boga, jak powiedział anioł Gabriel (Łk 1, 32). Pieści na drżących kolanach zmarłego Jezusa, jakby pieściła niemowlę. Rozumie i godzi się, że Bóg właśnie tak się objawia i tak zbawia świat: na drodze słabości i kruchości.*

Ile jeszcze drogi trzeba przejść, by nauczyć się patrzeć na słabość i kruchość – tak własną jak i cudzą – jak Maryja. Oswoić się z nią, przestać się gorszyć czy zżymać, co więcej: nie tylko zgodzić się, ale i pokochać. Przeniknąć zasłonę wiary, zobaczyć prawdę Jezusa: bezbronnego, ufnego i oddanego tak w Betlejem jak i na Kalwarii, i ruszyć w tę samą drogę. Na własnych, słabych przecież siłach, trudno tu polegać, ale : Kiedy Maryja zaczyna nas czegoś uczyć, nigdy nie kończy jedynie na słowach.*

 

s. E.

______________________________________________________________

*Krzysztof Wons SDS, Cała Piękna Maryja, Wydawnictwo Salwator, Kraków 2017, s. 160. 50.

Św. Piotr

Poezje

Dodano: 01 marca 2022

Św. Piotr

Święty Piotrze od koguta
Takiś bliski, swojski, święty
Boś się zląkł uderzeń knuta
Wiesz co rozpacz, znasz udręki

Święty Piotrze od baranków
Dusz rybaku i pasterzu
Nad jeziorem, o poranku
Jezus Kościół ci powierzył

s. R.

O cierpliwym i niecierpliwym cierpieniu…

Z moich lektur

Dodano: 15 marzec 2022

O cierpliwym i niecierpliwym cierpieniu…

Chociaż o cierpieniu napisano wiele słów, często tym ostatnim jest słowo: tajemnica. Nie można go bowiem zrozumieć do końca, ogarnąć, niełatwo oswoić, czy wręcz polubić. Umyka czysto ludzkiej logice, nie poddaje się perswazji, wydaje się nieczułe na nasze łzy i prowadzi nas drogami, których sami zwykle byśmy nie wybrali. Jak nieśmiały przyjaciel uchyla z wolna swej tajemnicy tym, którzy dłużej z nim już wędrują, lub tym, którzy je kontemplują na obliczu Jezusa. To wiara i miłość rodzą zaufanie, że Bóg z tymi, którzy Go miłują współdziała we wszystkim dla ich dobra (Rz 8, 28). Więc i w cierpieniu, także tym szczególnie trudnym, natrętnym, upokarzającym, nieodstępującym nas na krok, jest ukryty Bóg z całą obfitością swoich bogactw i darów. Kiedy moje oczy zaczną to przeczuwać i widzieć…? – nie wiem – teraz jedynie proszę za autorką poniższego wiersza – …bym cierpliwiej cierpiał – jeszczem nie uwielbił Boga.

Jeśli, niecierpliwy, pozwolisz, by ręce

twe krzyż upuściły, w tym świecie już więcej

nie znajdziesz go, ani też w przyszłym;

tu i tylko tu dane ci jest cierpieć dla Boga. (…)

 

Gdyby dziś zdjął z ciebie ten twój krzyż,

mówiąc – Skończone – ten twój ciężki krzyż,

od którego się uwolnić chcesz, śląc modły,

czyż nie nadszedłby cię jakiś żal namiętny,

czy nie myślisz, że byś wyrzekł: „Już, tak szybko?

Pozwól mi go jeszcze ponieść jakiś czas,

bym cierpliwiej cierpiał – jeszczem nie uwielbił Boga”.*

s. E.

______________________________________________________________

* Wiersz: Harriet Eleanor Hamilgton – King w: Fulton J. Sheen, Siedem grzechów głównych, Wydawnictwo W drodze, Poznań 2018, s.106.

Boże rosisty

Poezje

Dodano: 01 marca 2022

boze-rosisty

Boże rosisty

Boże rosisty, Boże ulewny
Spłyń na mą duszę, ziemię spękaną
Niechaj cię wzruszy jej lament rzewny
Usłysz błagalne serca wołanie

Boże rosisty, Boże źródlany
Spłyń na mą duszę, ziemię bezwodną
Niech się przemieni w sad urodzajny
Wszelkim owocem dla Ciebie płodny

Niech się otworzę do dna istnienia
Przyjmę Cię w każdą życia szczelinę
Boże miłości, Boże zbawienia
Przemień mnie w siebie, niech w Tobie zginę

s. R.

O matrace

Biały welon o…

Dodano: 15 luty 2022

o matrace

Matraka – kołatka – drewniane narzędzie służące do budzenia. Cóż mogę powiedzieć? To coś okropnego! Wydaje, przynajmniej dla mojego ucha, bardzo nieprzyjemny dźwięk. Ostro wyrywa ze snu o godzinie, w której raczej powinno się „przewrócić na drugi bok”. Przynajmniej ja, do momentu „wstąpienia”, tak robiłam. Nie należę do typu „skowronków”, zdecydowanie jestem „sową”. 🙂

Dlaczego zatem mnisi i mniszki, zakonnicy i zakonnice, a także wiele ludzi świeckich wstają tak wcześnie, skracają czas snu? Odpowiedź jest jedna: bo Ktoś na nas czeka…!

Już nie reaguję na matrakę, jak na „zło konieczne” – to wezwanie mojego Umiłowanego 🙂

Jedna z Sióstr napisała dla mnie krótki wierszyk, który stał się moim życiowym mottem:

Twoje serce wybrał sobie dobry Bóg,

gdy szukał przyjaciela-brata,

Sam ci siebie ofiarował,

byś nie szukała pośród świata.

Gdy byłam na studiach postanowiłam sobie, że będę wstawać godzinę wcześniej, by przed zajęciami udać się do kaplicy lub kościoła na godzinę modlitwy (wykłady zaczynały się około 9.00 / 10.00). Bywało różnie – czasami „walczyłam z sobą”, by wyjść z domu, a potem jak to się mówi modlitwa „sama płynęła” i napełniała mnie wielką radością. Innym razem frunęłam stęskniona przed tabernakulum, a potem musiałam trzymać się ławki, by nie uciec…

Ale Bóg wynagrodził z wielką hojnością moją wierność – chociażby przez dar powołania 🙂

Uderzyły mnie Jego słowa:

„Potrzeba ci modlitwy, która jest oddechem duszy: nieustannym napełnianiem duszy Mną, tak jak oddychając, napełniasz płuca powietrzem, by żyć.

Najdoskonalszą kontemplacją jest ciągłe przebywanie w Mojej obecności – miłosne łączenie się ze Mną w duszy. Aby żyć w takim stanie kontemplacji nie trzeba żadnej techniki, ani żadnych ćwiczeń, trzeba tylko kochać.

Kontempluj nieustannie i niezmiennie żar Mojej Miłości, którą nosisz w sercu i wsłuchaj się w swoją tęsknotę – ona mówi ci o Mnie”.

(cytat z: Alicja Lenczewska – Słowa pouczenia)

s. T. 

Nie zostawiaj mnie samej

Poezje

Dodano: 01 luty 2022

Nie zostawiaj mnie samej, Panie

nie-zostawiaj-mnie-samej

Nie zostawiaj mnie samej, Panie

Bo z popiołu się iskra nie wzbudzi

Na Zachodzie słońce nie wstanie

Lecz samotnym być można wśród ludzi

Pąk złamany jeszcze rozkwitnie

Kiedy łzami go hojnie podlejesz

Promień światła ciemność przeniknie

Zgasłe oczy rozbłysną nadzieją

Gdy nic nie ma, to może złudzenie

Szarość często dla cudów okryciem

Serce drży przed miłości olśnieniem

Twa Obecność prawdziwym jest

życiem

s. R.

Przedsionek nieba – książka

Rozmaite tematy

Dodano: 15 stycznia 2022

Przedsionek nieba – powieść s. Joanny

Napisałam powieść… Taką o zwykłej dziewczynie, która odkrywa powołanie do zakonu. I pokazuję drogę, jaką przebywa, by do niego wstąpić. Ponoć dobrze się czyta, sporo ciekawych anegdot tam wplotłam. Ilustracje wewnątrz Moniki Urbaniak, rodzonej siostry naszej siostry Teresy.

A okładka będzie, jak na zdjęciu obok…

Poniżej kilka fragmentów:

***

Zaspana Aleksandra wyciągnęła rękę, by pacnąć dzwoniący wniebogłosy niebieski budzik ze słoneczkiem, pamiątkę z deszczowych wakacji w Kołobrzegu, i zrzuciła go na podłogę. Budzik umilkł. No tak, znów wypadły baterie. Leniwie otworzyła oczy i spojrzała w okno. Eee, nie ma śladu śniegu! – pomyślała z irytacją. Zapowiadał się kolejny listopadowy dzień tej zimy: szary, pochmurny, przytłaczający. Jeszcze nie wiedziała, że ten oto ponury dzień Opatrzność wybrała, aby rozstrzygnęły się jej losy. (…)

***

W małej rozmównicy na pierwszym piętrze klasztoru św. Józefa Ola rozmawiała przez kratę ze świeżo upieczoną postulantką. Ania ubrana była w czarną sukienkę do połowy łydki z białym kołnierzykiem, a na głowie miała prosty, czarny welonik. Z oczu i twarzy tryskała radość. Ola nie musiała pytać, czy dobrze jej tutaj, odpowiedź biła po oczach. Opowiedziała jej już zakopiańską przygodę, teraz chciała się dowiedzieć, co u Ani.

– No i jak tam jest, po drugiej stronie lustra? – Zapytała tęsknie.

– Jest to inny świat, wiesz, nie sądziłam, że aż tak bardzo… Czuję się jak w przedsionku nieba… – Ania na chwilę zamilkła, szukając słów. – Wszystko podporządkowane jest modlitwie, cały plan dnia kręci się wokół czasu przeznaczonego na nią. A dużo tego! Żyje się od dzwonka do dzwonka, przez to dzień mija bardzo szybko, ani się obejrzysz! – Spojrzała na Olę z ożywieniem. – Jestem taka szczęśliwa, że mieszkam z Jezusem pod jednym dachem! Czasem nie mogę zasnąć, tak mi bije serce z radości, bo za ścianą jest On! Mieszkam na parterze, obok chóru… Nie mogę się też doczekać, kiedy do nas dołączysz… (…)

***

Życzymy przyjemnej lektury!

Książka do nabycia z końcem stycznia 2022, w Wydawnictwie AA w Krakowie:

https://www.aa.com.pl/przedsionek-nieba-powiesc-karmelitanska-s-joanna-kucharska-ocd/

Lub na naszej stronie www:

http://karmelborne.pl/pracownia-haftu-i-rekodziela/shop/ksiazki/przedsionek-nieba-powiesc-karmelitanska/

s. Joanna

Maryja – dotyk Boga

Poezje

Dodano: 01 stycznia 2022

Maryja

Maryja-dotyk Boga     

Maryja-uśmiech Boga

Maryja-cud Najwyższego

Kim jesteś o Najpiękniejsza?

Obłokiem Obecności

Niesionym tchnieniem Ducha

s. R.