Echo modlitwy i życia, czyli mini czytelnia karmelitańska, w której znaleźć można drobne okruchy słów, myśli, czy refleksji naszych sióstr, które udało się wyciągnąć z karmelitańskich szuflad. Niektóre teksty powstały jakby mimochodem, zrodziły się w sercu podczas modlitwy, zwyczajnej codziennej pracy, inne są echem głębszej refleksji, lektury Biblii, smakowania i wnikania w glebę codzienności. Będą tu zatem poezje, nowicjackie odkrycia pod tytułem: biały welon o…, biblijne migawki pisane słowem i obrazem, echo lektur, rozmaite tematy związane z wydarzeniami życia, czy inne jeszcze teksty… na tle zdjęć wykonanych przez nasze siostry. Tutaj też, w zakładce muzyka, zbierać będziemy to, co ukazało się na naszej stronie w dźwiękowej formie.

SŁOWO

Wszystkich Świętych Karmelitańskich

Biały welon o…

Dodano: 14 listopada 2018

swieci-karmelu

Kim jest człowiek

Biblijne migawki

Dodano: 01 listopada 2018

Kim jest człowiek, że o nim pamiętasz… (Ps 8,5)

Ja i tylko Ja jestem twoim pocieszycielem.
Kimże ty jesteś, że drżysz przed człowiekiem śmiertelnym…
ciągle, po całych dniach obawiasz się. (Iz 51,12-13)

 Kimże ty jesteś – to znaczy, czy wiesz, kim jesteś, jaka jest twoja godność, kto jest twoim ojcem, jakie są twoje korzenie, jakie dziedzictwo? Ten izajaszowy werset można by przeczytać także w ten sposób: przypomnij sobie, kim jesteś i przestań się lękać – przecież to Ja cię ochraniam, wspieram, jesteś Moim. Co więcej, fragment ten kończy się słowami Boga: W cieniu Mej ręki cię skryłem i powiedziałem Tyś moim ludem ( Iz 51,16) – i nikt nie wyrwie ich z Mojej ręki (J 10,22-30) dopowie Jezus w Janowej Ewangelii.

s.E.    

O kropielnicy

Biały welon o…

Dodano: 15 października 2018

o kropielnicy

Kropielnice są niemalże wszędzie: przy wejściu do chóru – to oczywiste, ale również przy drzwiach każdej celi i pracowni, w nowicjacie, w refektarzu i kredensie, na sali rekreacyjnej i w pustelniach…

Co za tym idzie, przechodząc przez niemal każde drzwi, każdy próg, towarzyszy nam gest znaku krzyża czyniony ręką zanurzoną w wodzie święconej. (Do moich obowiązków należy pilnowanie, by w odpowiednim miejscu zawsze stała duża butelka z woda święconą, by siostry mogły z niej czerpać i uzupełniać wszystkie kropielnice).

Z początku dziwiłam się częstotliwości tego gestu.

Ale to nie tylko gest! To akt wiary, potężna bron przeciwko szatanowi, objęcie ciała i duszy przez Tego, który zawisł za mnie na krzyżu.

By nie zaniedbywać i zmobilizować się do gorliwszego i bardziej świadomego czynienia tego aktu pomyślałam sobie, że każdy znak krzyża będę robić za dusze w czyśćcu cierpiące, które są tam właśnie dlatego, że w życiu za mało się żegnały lub niedbale…

I jakiś czas później, jakby na potwierdzenie moich intuicji przeczytałam słowa św. Charbela (w tradycji łacińskiej trochę inaczej wygląda sprawa odpustów):

„Jeśli na przykład przeżegnasz się dwadzieścia razy podczas dnia, otrzymasz wiele odpustów, a jeśli oddajesz je za spokój jednej duszy lub wielu dusz cierpiących w czyśćcu, głęboko ulżysz im w bólu i sam otrzymasz obfitą nagrodę, za swój czyn! Czy cokolwiek cię to kosztuje? Oczywiście, że nie!”

(cytat z: o.Hanna Skandar OLM „Kwiatki świętego Charbela”)

s.T.

Lina

Karmelitańskie pisanki

Dodano: 01 października 2018

lina-01-370x278-sepia2

Ave Crux, spes unica – Witaj Krzyżu, jedyna nadziejo!

Z moich lektur

Dodano: 14 września 2017

krzyz-14.09.2018

Ave Crux, spes unica – Witaj Krzyżu, jedyna nadziejo!

Święto Podwyższenia Krzyża świętego ustanowione na pamiątkę odnalezienia drzewa Krzyża przez św. Helenę, matkę Konstantyna, obchodzone jest w kościele tak wschodnim jak zachodnim 14 września. Znalezienie go datuje się co prawda na 13 września, ale to kolejnego dnia, 14. wypada rocznica wystawienia relikwii Krzyża na widok publiczny, czyli pierwsza adoracja świętego Krzyża. Kościół w Krzyżu Jezusa widział zawsze ołtarz, na którym Jezus dokonał zbawienia świata. Tego też dnia, w Karmelu, odnawiamy nasze śluby, kolejny raz kładąc na ołtarzu Chrystusowego Krzyża własne życie i śmierć. Zwyczajowo, to wydarzenie dokonuje się u początku dnia, w zaciszu zakonnego chóru, w swoistym ukryciu. Wielu wtedy jeszcze śpi, niektórzy szykują się czy zmierzają do pracy, jedni z radością inni zaś z trudem otwierają się na dar nowego dnia. My zaś, skryte za kratą Karmelu ponawiamy nasze Tak Bogu, pewne, że miłość rodzi życie, że to oddanie wyleje się na świat obfitą łaską, która zrosi drogi codzienności braci w świecie.

Śpiew, modlitwa i exorta Przeoryszy rozpoczynają to nabożeństwo.

Wspominając w sierpniowej liturgii Edytę Stein, w Karmelu s. T. Benedyktę od Krzyża, rokrocznie słuchamy jej słów, przygotowanych dla ówczesnej przeoryszy Karmelu w Kolonii na to wrześniowe nabożeństwo. Znak krzyża był jej bliski, i nie tylko nosiła go w nowym imieniu nadanym w Karmelu, ale i w życiu, aż po śmierć, która spotkała ją w komorze gazowej w Auschwitz. Rodzi się pytanie, czy także tam, odarta ze wszystkiego, odnalazła w sobie siłę, by z mocą i wiarą powtórzyć to wołanie: Ave crux, spes unica…? Nikt nie zna jej ostatnich chwil życia, ale na te ostatnie chwile składały się drobne chwile codzienności, w których ufnie i pokornie, pośród własnych słabości, wybierała Boga i Jego Krzyż. To dlatego Kościół, po dokładnym oglądzie jej życia nie wahał się zaliczyć siostrę Benedyktę do grona świętych, męczenników, doktorów Kościoła – bo jej mądrością stał się Jezusowy Krzyż

Pozdrawiamy cię, Krzyżu Święty, nasza jedyna nadziejo!

Patrz na Krzyż: z otwartego serca płynie krew Zbawiciela, krew zdolna ugasić nawet płomienie piekła. Przez wierne zachowywanie ślubów osiągniesz to, że twoje serce stanie się wolne i otwarte, a zatem będą mogły przepływać do niego strumienie Bożej miłości, przepełniając je i dając mu płodność aż po krańce ziemi.

Mocą Krzyża możesz być obecna we wszystkich miejscach bólu – wszędzie tam zaprowadzi cię twoja współczująca miłość, ta miłość, którą czerpiesz z Boskiego Serca i która czyni cię zdolną wszędzie rozprzestrzeniać Jego Najdroższą Krew, aby nieść ulgę, ratować i zbawiać.

Oczy Ukrzyżowanego zwrócone są na ciebie pytającym spojrzeniem. Czy chcesz na nowo, z całą powagą zawrzeć z Nim przymierze? Jaką dasz odpowiedź? „Panie, do kogóż pójdę? Ty masz słowa życia wiecznego”.

Ave crux, spes unica!*

* Z pism duchowych św. Teresy Benedykty od Krzyża, w: Liturgia Godzin OCD, Kraków 1999, s. 128.

s. E.

O dzwonkach

Biały welon o…

Dodano: 01 września 2018

o dzwonkach

Każda Siostra, cyklicznie, w określonym czasie realizuje swój tygodniowy dyżur „pulsatorki” i o wyznaczonych godzinach, określonym dzwonkiem przez kilkanaście-kilkadziesiąt sekund dzwoni wzywając i wprowadzając w kolejny etap dnia całą wspólnotę (plan dnia można znaleźć w innej zakładce).

Tuż po „wstąpieniu” miałam wrażenie, że dzwoni się „co chwilę”.

Od rana do wieczora tempo życia utrzymywane jest na wysokim poziomie 🙂

Nie ma poślizgów nawet „pięciominutowych”, nie można dać się pochłonąć przez pracę, ciekawą lekturę, a nawet wydłużyć czasu modlitwy. Trzeba być wolnym (od swojego „chcę” i „nie chce mi się”) oraz dyspozycyjnym nieustannie!

Dyspozycyjnym na wezwanie… na głos, który mnie woła…

Gdy pisze te słowa właśnie zabrzmiał dzwon – przerywam… 🙂

Kontynuuję: Przez posłuszeństwo dzwonkom uczę się czuwania i oddawania swojego czasu. Wyrzekłam się władzy nad nim, bo pragnę, by nic mnie całkowicie nie pochłonęło, bym zawsze (zwłaszcza, gdy słyszę dźwięczny sygnał) mogła świadomie stawać w Bożej obecności, i wielokrotnie w ciągu dnia odpowiedzieć sobie na pytanie: dla Kogo tu jestem, dlaczego, po co…?

„Potrzeba dusz tak oddanych Mi, abym w nich mógł żyć wśród ludzi i błogosławić im. Pierwszą taką duszą była Maryja. Potem byli święci, w których świat rozpoznawał Mnie. Teraz pragnę ciebie i innych, w których płonie Moja Miłość zapalona przez Ducha Świętego, by zbawić wielu. Nie lękaj się swojej słabości. Ważne jest tylko twoje pragnienie i przyjmowanie drogi, jaką cię prowadzę”.

(cytat z: Alicja Lenczewska „Świadectwo”)

O najpiękniejszym Owocu ziemi – Maryi

Z moich lektur

Dodano:14 sierpnia 2018

O najpiękniejszym Owocu ziemi – Maryi

Wzięcie Maryi do nieba, Przejście, Zaśnięcie czy Odpocznienie Maryi, to równoznaczne określenia na świętowane 15 sierpnia Wniebowzięcie Maryi. W Polsce, od wieków nazywane jest także świętem Matki Bożej Zielnej, co można wywodzić z dwóch przynajmniej źródeł. Nade wszystko, jak podaje tradycja, apostołowie na miejscu zaśnięcia NMP znaleźli bukiet kwiatów. Święcone tego dnia wianki z kwiatów, kłosów zbóż i ziół, mają, wedle najstarszych wierzeń, moc leczniczą i chronią od chorób i zarazy. Ponadto sierpień jest miesiącem żniw, zbiorów, więc składane u stóp ołtarza kosze z płodami ziemi i zanoszone dziękczynienie za zbiory w sposób naturalny przenoszą nasz wzrok na Maryję, najpiękniejszy kwiat i najdojrzalszy owoc ziemi. To za Nią dziękujemy tego dnia, za dar dojrzałego życia Maryi, które Bóg zerwał, jak pyszny owoc, i zabrał do siebie.

Przyglądając się Matce Bożej w tajemnicy Jej Wniebowzięcia, można, jak pisał abp Fulton Sheen, zajrzeć przez moment do nieba, bo:

Maryja jest oknem, prze które nasze człowieczeństwo

chwyta pierwsze mignięcie Bóstwa na ziemi.*

Co więcej, Maryja wzięta do nieba nie zostawia nas samych, lecz pozostaje wciąż czujna i uważna na każde nasze słowo, gest, znak miłości. Kontynuuje abp Sheen:

jest Ona raczej jak szkło powiększające:

wzmacnia naszą miłość do Jej Syna

oraz rozjaśnia i rozpłomienia nasze modlitwy.*

Dziś, Maryjo, chcemy zanieść do Ciebie tę jedną modlitwę: niech także nasze życie dojrzeje w ziemski czas do swej pełni, zachwyci niebo soczystością i pięknem, a na ziemi, przez tajemniczą wymianę darów, nasyci głodnych braci…

s. E.

*Abp Fulton J. Sheen, Maryja pierwsza miłość świata, Wydawnictwo Esprit, Kraków 2018, s. 104.

Na moim ołówku

Wiersze ołówkiem pisane

Dodano: 01 sierpnia 2018

Na moim ołówku

Na moim ołówku

na fioletowej łączce

baranków sześć się pasie

cztery małe a dwa duże

Patrzą sobie co ja piszę

czytać nie umieją

a może ze mnie się śmieją?

s. J.

Ze wzgórz Karmelu

Karmelitańskie pisanki

Dodano: 15 lipca 2018

Ze wzgórz Karmelu

Ze wzgórz Karmelu

przychodzisz do świata,

podobna wiośnie –

w lekkości ducha i jego urodzie,

utkana z łaski, spowita ciszą,

śpiewasz dziś z nami swoją

psalmodię.

Zawołaj mnie, Mario,

daleko ku górom,

by stąpać lekko poprzez życia trud.

Dałaś nam szatę – znak miłości Ojca,

stroisz nas w zawój

na Królewskie gody.

Jesteś płomieniem dla nas gorejącym

w małym kaganku

Panny z Nazaretu.

s. B.

O sandałach

Biały welon o…

Dodano: 15 czerwca 2018

o sandałach

W Karmelu nosi się sandały – nie kapcie, klapki, balerinki, czy inne rodzaje obuwia. Od rana do wieczora po klasztorze chodzi się w sandałach. Z pewnością jest to znak – czego? Nie chodzimy dosłownie „bose” (lecz prawie), bo tak sobie myślę, że nie w pełni okryte stopy mają wyrażać nie tylko ubóstwo, czy naszą „bosowatość”, ale fakt, że poruszamy się po ziemi świętej – dosłownie! Ziemi poświęconej, „wyłączonej”, tzn. konsekrowanej dla Boga.

Teren objęty klauzurą przygotowuje mnie do stanięcia przed Najwyższym. Mojżesz, gdy zbliżył się do wzywającego Go Boga usłyszał: „Zdejmij sandały, bo ziemia, na której stoisz jest święta”. I może dlatego właśnie karmelitanki do trumny chowane są już dosłownie bose. Abyśmy nie musiały zdejmować butów u bram nieba, lecz od razu przeskoczyć jego próg.

Sandały są też znakiem, iż nasze życie na ziemi jest pielgrzymką. Z doświadczenia wiem, bo wiele razy chodziłam na pielgrzymi do Częstochowy, przed tron naszej Matki Jasnogórskiej, że sandały są najwygodniejszym obuwiem…

Ale, o jaką pielgrzymkę chodzi? Tu zacytuję postawione mi przez Jezusa pytanie:

„Dziecko Moje, czy wyruszyłaś już w głąb swojej duszy, by w niej znaleźć Ziemię Świętą? By łzami obmyć swoje serce tak bardzo obolałe – w Moich ramionach je obmyć? Czy już rozumiesz i już pragniesz tylko takiego pielgrzymowania? Świętego czasu – Misterium Spotkania z Oblubieńcem twoim?”

(cytat z: Alicja Lenczewska „Słowa pouczenia”)

Pragnę odpowiedzieć: Tak, Panie!

s. T.