Mini czytelniaPoezje

Na łące

Na rudej łące, rudy lis

Za rudym raz motylem gonił

I potknął się, bo rudy rydz

Przed słońcem swoją rudość chronił

 

Pod kapeluszem rudym też

Na baczność stał na jednej nodze

I nagle: trzask, bo rudy zwierz

Omal stratował go, niebożę

 

Jednak uprzejmość w świecie dzikim

Nierzadko całkiem też się zdarza

Rudzielec błysnął śmiechem lisim

Rydz zaś się zwykle nie obraża

 

Toteż w najlepszej komitywie

Pogwarkę se ucięli długą

Rudy zaś motyl z nieba spłynął

I spijał nektar trąbką rudą.

s. R