Różaniec do granic –

– czyli projekt, którego głównym celem jest, byśmy 7 października stanęli wzdłuż 3,5 tysięcznej granicy naszego kraju osłaniając i ogarniając modlitwą całą Polskę. Wielu wybierze się do wyznaczonych kościołów stacyjnych, skąd po Adoracji, Eucharystii i konferencji, wyruszy do wyznaczonych co kilometr granicznych punktów, skąd popłynie wielka modlitwa różańcowa.

Także nasza wspólnota włącza się w to wielkie dzieło, choć nie w granicznych miejscowościach, ale w ciszy karmelitańskiej kaplicy. Tych, którzy podobnie jak my, muszą pozostać w domu, zapraszamy do wspólnej modlitwy różańcowej, która rozpocznie się w naszej kaplicy w sobotę 7 października o godzinie 14.00

7 października – od 14.00 do 16.00 –

stajemy do wspólnego różańca: na granicach państwa, w karmelitańskiej kaplicy w Bornem, w innych miejscach kultu lub…w zaciszu własnego domu.

Zapraszamy wszystkich na wielką modlitwę „Do Granic” Polski, modlitwę do granic naszych możliwości, naszych lęków, naszych pragnień. Poza granicę komfortu, codzienności i naszych przyzwyczajeń.

r bez granic

Różaniec jest potężną bronią w walce ze złem, tak silną, że nie raz potrafił zmienić bieg historii, a tysiące świadectw i udokumentowanych cudów dowodzi, jego niezwykłej skuteczności.

Maryja jest Królową Polski, przez całe pokolenia opiekuje się nami, w krytycznych momentach historii zawsze była przy nas, a my przy Niej. Jako ratunek dla świata, Matka Boża wskazuje na modlitwę różańcową.
Dlatego wierzymy, że jeśli różaniec zostanie odmówiony przez około milion Polaków na granicach kraju, to może nie tylko zmienić bieg zdarzeń, ale otworzyć serca naszych rodaków na działanie Łaski Bożej.

Więcej o Różańcu do granic: http://www.rozaniecdogranic.pl/o-rozancu-do-granic

16 LIPCA – UROCZYSTOŚĆ MATKI BOŻEJ Z GÓRY KARMEL

W oczach tradycji Maryja zrodziła Karmel. Daje mu życie: najpierw podając mu swoje własne, jako wzór do naśladowania, jako ideał do osiągnięcia, następnie dlatego, ponieważ Jej kult jest racją bytu Zakonu, który uważa, że jest założony, aby się troszczyć o Jej cześć. Z tego podwójnego tytułu Maryja zasługuje na nazwę „Matki Karmelu” . Tak o Maryi pisał już w XV wieku karmelita Jan Bostius. Matka Karmelu, jak dalej mówi: …otrzymała klucze od dwóch skarbów, zgubionych czy utraconych od dawnych czasów. To klucz miłosierdzia dla pokutujących i klucz łaski dla tych, którzy pragną postępować w cnocie. Nikt Jej nie dorówna w tej roli „Pośredniczki”.

(…) Cokolwiek pragniesz ofiarować Bogu, nie omieszkaj powierzyć tego Jej dłoniom; Ona zajmie się pilnie sprawami swego umiłowanego dziecka. Staniesz się z dnia na dzień większy, mocniejszy, bardziej oświecony, czystszy, jednym słowem, lepszy; Ona bowiem naucza dróg Bożych.

Maryja – Matka Karmelu nie przestaje być Matką, Siostrą, Pośredniczką łask, Nauczycielką życia duchowego nnie tylko dla karmelitów czy karmelitankek, ale dla każdego, kto pozwoli jej na to, zapraszając Ją do wspólnej wędrówki po drogach własnego serca i codzienności.

Na spotkanie z Maryją, Szkaplerzną Panią z Góry Karmel, zapraszamy do kaplicy Karmelu 16 lipca – na uroczystą Eucharystię, którą o godzinie 8.00 celebrować będzie Ojciec Prowincjał – Jan Malicki ocd. Tego dnia, jak co roku, będzie okazja przyjęcia karmelitańskiego szkaplerza, który wprowadza do wielkiej rodziny Karmelu i daje udział w jej duchowych dobrach.

Więcej o szkaplerzu

NOWENNA DO MATKI BOŻEJ Z GÓRY KARMEL

nowenna-mbzgk-900

Nowenna jest jedną z najstarszych form wprowadzenia w tematykę uroczystości i przygotowania do ważnych dla Kościoła lub lokalnej społeczności obchodów. W tym roku zapraszamy was do rozważania modlitwy „Pod Twoja Obronę”.
Codziennie karmelita bosy będzie wyjaśniał tajemnice zawarte w wezwaniach tej starożytnej modlitwy. Serdecznie zapraszamy do czuwania i do wzbudzenia intencji: w naszych rodzinach i środowiskach nie brakuje ludzi, którzy potrzebują matczynego wsparcia i siły.

Przejdź do Nowenny

ŚLUBY WIECZYSTE – 13 maja 2017

Ja wiem, ja wiem, komu zawierzyłam, dla kogo bije serce me… – tak rozpoczyna się zamieszczona poniżej pieśń, którą lata temu siostra Miriam skomponowała i wyśpiewała. Z pewnością dzisiaj, gdy w otoczeniu wspólnoty i bliskich, licznie zgromadzonych na uroczystej Eucharystii, złożyła swoje wieczyste śluby jako s. Miriam od Jezusa – Słowa Ojca, tamte słowa zyskały nowe znaczenie.

Wyznanie świętego Pawła zostało wyrażone z nową intensywnością: określiła je moc miłości kobiecego serca, które po latach wędrówki wiary, dziś wraz z Maryją, powiedziało Jezusowi – Tak, chcę być Twoją na zawsze, bo… ja wiem, ja wiem, komu zawierzyłam, dla kogo bije serce me…

Ja wiem, komu zawierzyłam

Słowa, muzyka i wykonanie – s. Miriam od Jezusa Słowa Ojca ocd

WIELKANOC 2017

Niech wielkopostne wędrowanie śladami Jezusa, wiernego w miłości do końca,  otworzy nasze serca na dar paschalnej nocy. I tak jak światło paschału rozświetli mroki tej nocy, niech światło Jezusa żyjącego wśród nas, rozproszy wszelkie mroki naszych umysłów i serc. O to, by w tym świetle rozkwitło nowe życie przeniknięte nadzieją, radością i pokojem – prosić będziemy dla Was – naszych bliskich i duchowych przyjaciół – czuwając przy Jezusie w czasie Triduum Paschalnego i w Wielką Noc Jego Zmartwychwstania. Radosne Alleluja niech zabrzmi z mocą nie tylko w naszych świątyniach, ale nade wszystko w naszych sercach.

Błogosławionych Świąt!

Wasze siostry – karmelitanki bose

WIELKI POST


Okres Wielkiego Postu to jakby przedłużone rekolekcje i warto, mimo całego zabiegania życia,  więcej czasu znaleźć i poświęcić na lekturę, refleksję, wzmożoną modlitwę, post i jałmużnę, by odnowić serce, zapalić je na nowo miłością do Boga i braci. Na to wędrowanie ku nawróceniu serca i pełni życia w Bogu dołączamy krótką pieśń skomponowaną i wykonaną przez nasze siostry – To nie ja niosę krzyż, lecz On dźwiga mnie, a także Drogę Krzyżową – po ścieżkach karmelitańskiego ogrodu i serca – drobne znaki naszej pamięci o Was, naszej modlitwy w Waszych intencjach.

Niech Jezus nas nawraca i przemienia, byśmy oczyszczonym i pełnym nadziei sercem wykrzyknęli w Noc Paschalną – Alleluja, chwała Panu, który żyje i działa w świecie i naszych sercach!

To nie ja niosę krzyż

Słowa i muzyka – s. Miriam od Jezusa Słowa Ojca ocd

ZZA KRAT

W ostatnich dniach nasi bracia karmelici z Krakowa otworzyli na swojej stronie nową zakładkę: Zza krat, gdzie zamieszczane będą teksty sióstr – zza krat Karmelu. Już teraz można tam znaleźć świadectwo powołania s. Marii ze Spręcowa http://www.karmel.pl/jak-jezus-mnie-pochwycil/ i krótką refleksję s. Elżbiety z Bornego – o ślubnym wianku i kracie: http://www.karmel.pl/ale-to-nie-jest-wiezienna-krata/.
Zapraszamy do odwiedzin i lektury: http://www.karmel.pl/zza-krat/

KALENDARZ NA NOWY – 2017 ROK

Rok 2017 przywołuje wydarzenia sprzed 100 lat – objawienia Matki Najświętszej w Fatimie. Echo tych wydarzeń jest obecne także w naszym tegorocznym, ściennym kalendarzu: na tle zdjęć karmelitańskiego ogrodu przebija obecność Maryi w jej wizerunku i myślach świętych Karmelu. Rok 2017 to także 20. rocznica naszego przyjazdu do Bornego, o czym wspomniałyśmy na ostatniej stronie kalendarza.

Więcej o kalendarzu

ADWENT 2016

Maryja oczekiwała na Zbawiciela razem ze swoim ludem, z całym Izraelem, jednak to oczekiwanie stało się nieporównywalnie potężniejsze i żywsze, gdy w jej codzienność wszedł Gabriel z nowiną Zwiastowania, gdy Słowo Boga stało się w niej Ciałem a potem wzrastało w głębi jej serca i ciała każdego dnia. Łącząc się z jej oczekiwaniem na narodziny Jezusa prośmy, by zatrzymała i wyciszyła nasze serca, by skierowała nasz wzrok na Jezusa. Na taką chwilę refleksji niech posłuży modlitwa karmelity – ojca Anastasio Ballestrero, który z miłością i prostotą zwraca się do Maryi – Dziewicy słuchającej…

Maryja oczekiwała na Zbawiciela razem ze swoim ludem, z całym Izraelem, jednak to oczekiwanie stało się nieporównywalnie potężniejsze i żywsze, gdy w Jej codzienność wszedł Gabriel z nowiną Zwiastowania, gdy Słowo Boga stało się w niej Ciałem, a potem wzrastało w głębi Jej serca i ciała każdego dnia. Łącząc się z Jej oczekiwaniem na narodziny Jezusa prośmy, by zatrzymała i wyciszyła nasze serca, by skierowała nasz wzrok na Jezusa. Na taką chwilę refleksji niech posłuży modlitwa karmelity – ojca Anastasio Ballestrero OCD, który z miłością i prostotą zwraca się do Maryi – Dziewicy słuchającej…

 

„Maryjo, Dziewico słuchająca, Ty jedynie potrafisz wprowadzić nas w uciszenie i prostotę, byśmy strzegli w naszych sercach Słowo Pana.

Ty słuchałaś Słowa pełna wiary – wiary prostej, pokornej, spokojnej, pogodnej i pewnej.

Ty powierzyłaś się Duchowi Świętemu, który konsekrował Twoje serce, duszę i ciało, tak że działałaś jedynie pod Jego natchnieniem.

Naucz nas, jak dać się pochwycić i prowadzić Duchowi, jak otworzyć się wewnętrznie na Jego obecność, jak ukryć się, tak jak Ty to zrobiłaś, w milczeniu, w zasłuchaniu, w pełnej zgodzie, w wierności; nigdy nie przestając ufać Bogu ani nie oczekując, by tłumaczył nam swoją wolę.

Spraw, by w nas przedłużało się Twoje zasłuchanie, które otworzyło świat na Zbawiciela.

O Dziewico wierna, która przez doskonałe „tak” przemieniłaś Swoje i nasze życie!

Naucz także mnie słuchać Boga, jak Ty Go słuchałaś, przylgnąwszy całym życiem do Niego. Spraw, by moje pokorne „tak” pozwoliło rozlać się świętości Boga w moim życiu, a ja bym mógł tym samym stać się prawdziwiej i pełniej Twoim dzieckiem.

Maryjo, Ty widziałaś Jezusa swoimi oczyma: mów mi o Nim!

Ty słyszałaś Jego słowa: powtarzaj mi je i strzeż ich w moim sercu!

Maryjo, mów mi o Jezusie, daj mi Jezusa!

Wszystkim, Maryjo, daj Twojego Jezusa!”

KANONIZACJA ELŻBIETY OD TRÓJCY ŚWIĘTEJ – 16 PAŹDZIERNIKA 2016

16 października 2016 roku na placu przed Bazyliką św. Piotra w Rzymie, papież Franciszek ogłosił siedmiu nowych świętych  „polecając, aby odbierali oni cześć jako święci w całym Kościele”. Wśród nich jest kolejna karmelitanka – Elżbieta od Trójcy Świętej (Catez). Gdy w wieku 20 lat wstępowała do Karmelu w Dijon, nie miała wątpliwości, że chce żyć tajemnicą obecności Trójcy Świętej w jej sercu, trwać w nieustannej modlitwie, bo to przecież znaczyło jej imię (Elżbieta – dom Boga). Tak wyglądało też jej krótkie życie – w Karmelu spędziła zaledwie 6 lat.

Jedna z modlitw pozostawionych przez Elżbietę uważana jest za jej modlitewny testament. Rozpoczyna się od słów:

„Uwielbiam Cię, mój Boże, Trójco Przenajświętsza! Dopomóż mi zupełnie zapomnieć o sobie, abym nieporuszona i uspokojona, mogła zamieszkać w Tobie tak, jakby moja dusza znajdowała się już w wieczności. Oby już nic nie zdołało zamącić mego pokoju ani wyprowadzić mnie z Ciebie, o Mój Ty Niezmienny, lecz niech każda minuta coraz głębiej zanurza mnie w Twoją Tajemnicę. Napełnij pokojem moją duszę, uczyń w niej swoje niebo, swoje ulubione mieszkanie i miejsce swego odpoczynku. Obym nigdy nie zostawiała Ciebie samego, lecz była tam zawsze cała, cała czuwająca z wiarą, cała pogrążona w adoracji i cała zdana na Twoje stwórcze działanie”.

Dalszy ciąg modlitwy do Trójcy Świętej: http://www.karmel.pl/hagiografia/catez/baza.php?id=27

A w jednym z ostatnich listów (zmarła mając 26 lat) wyznała z prostotą:

„Wydaje mi się, że w niebie moim posłannictwem będzie pociągać dusze i pomagać im wychodzić z siebie, aby w bardzo prostym i pełnym miłości geście oddawać się Bogu, oraz pomagać im trwać w wielkim uciszeniu wewnętrznym, które Bogu pozwoli zamieszkać w nich i przemieniać je w siebie”.

Bez wątpienia Elżbieta jest gotowa stać się przyjaciółką prowadzącą do Boga, uczącą jak uciszyć własne serce, by odkryć w nim obecność Boga żywego i trwać z Nim w wewnętrznym dialogu pełnym pokoju i miłości…

Homilia Papieża Franciszka na Mszy kanonizacyjnej (odnosi się do czytań niedzieli 16 października – o modlitwie):

http://kosciol.wiara.pl/doc/3501215.Kosciol-ma-7-nowych-swietych-wsrod-nich-bohater-Cristiady/2

Więcej o św. Elżbiecie:

http://www.karmel.pl/hagiografia/catez/index.php

ROK MIŁOSIERDZIA

„Jezus Chrystus jest obliczem miłosierdzia Ojca.

To w Jezusie z Nazaretu miłosierdzie Boże stało się żywe, widoczne i osiągnęło swoją pełnię. Miłosierdzie: to najwyższy i ostateczny akt, w którym Bóg wychodzi nam na spotkanie.

Z tego właśnie powodu ogłosiłem Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia jako pełen łaski czas dla Kościoła, by uczynić świadectwo wierzących jeszcze mocniejszym i skuteczniejszym”.

por. Papież Franciszek, Bulla „Misericordiae vultus”

Niech dołączona poniżej Koronka do Miłosierdzia Bożego, prowadzona przez nasze siostry, będzie okazją do duchowej łączności w modlitwie – za Was, Wasze sprawy, Kościół i cały świat.

KANONIZACJA MIRIAM OD JEZUSA UKRZYŻOWANEGO

17 maja 2015 roku w Rzymie odbyła się kanonizacja czterech kobiet żyjących w XIX wieku. Jedną z nich jest karmelitanka, Maria od Jezusa Ukrzyżowanego, zwana Małą Arabką lub po prostu Miriam. Choć od jej śmierci upływa niemal 140 lat (1846-1878), jej obecność jest wciąż żywa nie tylko w Karmelu, ale w całym Kościele. Na ten dzień i czas łaski dołączamy kilka słów, modlitw naszej świętej siostry w Karmelu.

,,Panie Jezu Chryste w ciszy zaczynającego się poranka przychodzę do Ciebie prosząc o pokorę, zaufanie, – Twój pokój, Twoją mądrość, Twoją siłę. Pozwól mi oglądać świat oczami pełnymi miłości. Pozwól mi pojąć, że dzisiejsza moc Kościoła ma źródło w Twoim krzyżu. Pozwól mi moich bliźnich przyjmować jako braci, których chcesz kochać przeze mnie”.

,,Czy jestem radosna,  czy smutna,  niech Twe święte Imię będzie błogosławione , Panie!

Czy jestem zatrwożona, czy spokojna, niech Twe święte imię będzie błogosławione, Panie!

Czy cierpię , czy się cieszę, niech Twe święte Imię będzie błogosławione , Panie!”.

Życie Miriam było głęboko zanurzone w mocy Ducha Świętego, to Jego wzywała w chwilach trudu i bólu:

„Przyjdź, moje pocieszenie, przyjdź moja radości, przyjdź mój pokoju, moja siło, moje światło. Przyjdź i oświeć mnie, abym znalazła źródło, z którego powinnam się napić. Kropla Ciebie wystarczy, byś pokazał mi Jezusa takim, jakim jest”.

Znana jest też piękna modlitwa do Ducha Świętego, którą Miriam powtarzała każdego dnia:

Duchu Święty, natchnij mnie.
Miłości Boża, pochłoń mnie.
Drogą prawdy prowadź mnie!
Maryjo, Matko moja, spojrzyj na mnie.
Z Jezusem błogosław mnie!
Od wszelkiego zła,
Od wszelkiego złudzenia,
Od wszelkiego niebezpieczeństwa zachowaj mnie!

Więcej o Marii od Jezusa Ukrzyżowanego w zakładce: Święci Karmelu

ROK ŻYCIA KONSEKROWANEGO
JUBILEUSZ 500-LECIA URODZIN ŚW. TERESY

Obudź mnie, bym szukał Ciebie i żył…

Zbliżając się do zakończenia jubileuszowego roku narodzin św. Teresy (1515-1582), zbliżamy się równocześnie do wspomnienia rocznicy jej śmierci przypadającej 4 października.  Pierwszą datą wspominamy jej narodzenie do życia na ziemi, druga odsyła nas do jej narodzin dla nieba. W ciągu swoich 67 lat Teresa kilkakrotnie doświadczyła cudu przebudzenia do nowego życia – daru kolejnych nawróceń. Z powodzeniem można ją uczynić orędowniczką naszych duchowych przebudzeń do pełni życia w Bogu. Tych wielkich, które wyprowadzają nas ze śmierci grzechu do życia, jak i tych codziennych, drobnych, które zbliżają nas do coraz większej zażyłości z Panem.

Psalmista wyznaje: „Gdy się przebudzę, nasycę się Twoją obecnością” – i nie chodzi tutaj jedynie o to ostatnie przebudzenie po przekroczeniu granicy życia, ale o te codzienne przebudzenia, które są darem łaski, na które możemy się przysposobić słuchaniem Słowa, modlitwą, zatrzymaniem w rozbieganym świecie, otwarciem umysłu i serca… Takim wołaniem o przebudzenie jest także poniższa pieśń nagrana z okazji jubileuszu św. Teresy:

 

Obudź mnie, bym szukał Ciebie i żył

w świetle Twojego Oblicza.

Obudź mnie, bym radował się w Tobie,

zanurz mnie w Twej Obecności…

 

ROK ŻYCIA KONSEKROWANEGO
JUBILEUSZ 500-LECIA URODZIN ŚW. TERESY

Hasło jubileuszowego roku św. Teresy: „Dla Ciebie się narodziłam” zostało zaczerpnięte z jej wiersza, którego pierwsze wersety brzmią następująco:

Twoją jestem na zawsze, od Ciebie życie wzięłam,
Powiedz mi więc, o Boże, co chcesz, abym czyniła?

Wiersz nosi tytuł W Bożych rękach i cały jest przeniknięty tą pewnością: jestem w Bożych rękach, w Bogu jest początek i koniec mojego życia, Jego drogi są najpewniejsze i najlepsze, On czuwa i strzeże w każdej chwili życia, pogodnej czy mrocznej… Ta pewność  rodzi gotowość przyjęcia wszystkiego, co może przyjść – światła lub ciemności, obfitości lub głodu, ukojenia czy bólu. Daje pełną wewnętrzną wolność i pewność, że w Bożych rękach ja i wszystkie wydarzenia mojego życia mają głębokie znaczenie i służą ku dobremu.

Teresa wyśpiewała tę pewność wiary z wewnętrzną radością i pełnym zaufaniem.

Może warto zatem przeczytać i przemedytować ten długi wielozwrotkowy wiersz i spróbować dotrzeć do ostatnich jego słów, słuchając bicia serca Teresy. Może warto też prześwietlić nim własne pragnienia i tęsknoty, posłuchać echa swojego serca…

W Bożych rękach

Twoją jestem na zawsze,
Od Ciebiem życie wzięła,
Powiedz mi więc, o Boże,
Co chcesz, abym czyniła?

Najwyższy Majestacie
Wiekuista Mądrości,
Co w dobra chodzisz szacie;
O Boże wszechświatłości
Spojrzyj na nędzę moją,
Bom Tobie zawierzyła.

Powiedz mi więc, o Boże,
Co chcesz, abym czyniła?

Twą jestem, boś mnie stworzył,
Boś za mnie dał krew swoją,
Ból Ci rany otworzył,
By zbawić duszę moją;
Tyś łaską mnie osłaniał,
Ażebym nie zginęła.

Powiedz mi więc, o Boże,
Co chcesz, abym czyniła?

Czego żądasz, o Panie,
Od stworzenia Twojego,
Co w tak nędznym jest stanie,
Wśród mroków życia tego?
Ale choć grzeszna jestem,
Otom cała przylgnęła
Do stóp Twych, prosząc: powiedz,

co chcesz, abym czyniła?

Widzisz tu serce moje
I życie od zarania:
Składam je w dłonie Twoje.
I wszystkie me kochania,
I wszystkie władze duszy,
By miłość je objęła.
O, niech głos mój Ciebie wzruszy!

Co chcesz, abym czyniła?

Daj mi śmierć albo życie,
Daj siły czy słabości,
Karm mnie wzgardą obficie,
Lub chlebem szczęśliwości,
Daj pokój albo walkę,
W której bym się dręczyła,
Daj wszystko, tylko powiedz

Co chcesz, abym czyniła?

Daj nędzę lub dostatki,
Daj słodycz, chleb gorzkości;
Niech wzrosną smutku kwiatki,
Niech zmilknie śpiew radości,
Daj szczęście, bólu morze,
Niech mnie rwie jego siła.

Tylko powiedz, o Boże,
Co chcesz, abym czyniła?

Jeśli chcesz, niechaj tchnienia
Modlitwy mnie ponoszą,
Lub oschłość cierpienia
Krwawymi łzami zroszą.
O, Boże mój Najwyższy,
W tym cała moja siła,
Byś mi zawsze objawiał:

Co chcesz, abym czyniła?

Daj mi, Boska Mądrości,
Słońce wiecznego świtu
Lub gęste mgły ciemności,
Lata głodu, dosytu;
Daj zorze lub noc czarną,
By wszystko zasłoniła,

Tylko powiedz mi wtedy:
Co chcesz, abym czyniła?

Jeśli mi dasz wytchnienie,
Przyjmę je z Twojej ręki.
Jeśli ześlesz cierpienie,
Zniosę wszystkie udręki.
Dasz śmierć, ja czekam, Panie,
Aby mnie już objęła,
Kiedy chcesz, tylko powiedz:

Co chcesz, abym czyniła?

Pójdę na same szczyty:
W nagie Golgoty skały
Lub w Taboru błękity,
W szczęścia słodkie zapały.
Jak Job w cierpieniu, lub jak Jan
Przy Tobie bym spoczęła,

Tylko powiedz o Panie,
Co chcesz, abym czyniła?

Wśród zmiennych losów życia,
Jak Józef sprawiedliwy
Lub Dawid wśród ukrycia
Czy Jonasz nieszczęśliwy
Chcę, by się każdej chwili
Twa wola wypełniła,
Dlatego błagam, powiedz:

Co chcesz, abym czyniła?

Czy słowa Twe posłyszę,
Czy będziesz trwał w milczeniu,
Czy łan się rozkołysze
Lub zamrze w opuszczeniu,
Chcę wytrwać i zachować
Twe Prawo, tam ma siła,
Więc na każdy czas, powiedz:

Co chcesz, abym czyniła?

Twoją jestem, na zawsze,
Od Ciebiem życie wzięła,
Powiedz mi więc, o Boże,
Co chcesz, abym czyniła?